Może być bolesny, może być też bardzo pozytywny – luty oczami PSG

Paryżanie mają już za sobą pierwsze lutowe spotkanie z RC Strasbourg wygrane 2:1. To dobry początek zważając, że drugi miesiąc 2026 roku będzie dla nas wyjątkowo trudny. Co nas czeka?

Po wygranej w Alzacji nie możemy opuścić gardy. Wręcz przeciwnie, jeszcze bardziej powinniśmy zewrzeć szeregi i skupić się na czekających nach wyzwaniach, a tych nie jest mało. Łącznie w lutym mamy jeszcze do rozegrania sześć spotkań. Cztery w Ligue 1 i dwa w Lidze Mistrzów. Można je rozbić na dwa „obozy” – łatwe i trudne.

Z pewnością więcej czeka nas trudnych spotkań, które mogą uwarunkować postrzeganie przez nas tego sezonu. Już w tym tygodniu – 08.02 – zmierzymy się bowiem w meczu rewanżowym z Olympique Marsylią. W pierwszej „Świętej Wojnie” lepsi okazali się nasi odwieczni przeciwnicy wygrywając po błędzie Chevaliera 1:0. W Parku Książąt nie możemy pozwolić sobie na powtórkę.

Długo bowiem nie było sytuacji, aby PSG przegrało w lidze oba spotkania z Marsylią. Ostatni raz coś takiego przydarzyło się w 2009 roku, kiedy to Marsylia najpierw pokonała nas na PdP 3:1 a później na Velodrome poprawił wynikiem 1:0. Kibice w przypadku porażki a dalszych sukcesów i tak będą wspominać to z ogromnym rozczarowaniem czego musimy uniknąć.

Później nie będzie łatwiej, choć poprzeczka będzie stała również wysoko. Kolejnym naszym rywalem z którym zmierzymy się 13 lutego będzie szósta w tabeli ekipa Rennes. Musimy mieć na uwadze, że każda porażka w Ligue 1 będzie okazją dla Lens na odrobienie strat. Wszyscy liczą więc, że w dwóch tych starciach zdobędziemy komplet punktów.

Liga Mistrzów i rywale z niższej półki

Po dwóch solidnych przetarciach w Ligue 1 przychodzi prawdziwy test umiejętności i charyzmy. 17 lutego pojedziemy do Księstwa, gdzie zmierzymy się w pierwszym meczu 1/16 Ligi Mistrzów z AS Monaco. Ta ekipa nigdy nie była dla nas łatwym przeciwnikiem co udowodniła w listopadzie 2025 roku wygrywając z nami 1:0. Tutaj już nie ma miejsca na błędy, tutaj trzeba dać z siebie wszystko.

Po pierwszym starciu z Monaco będziemy mogli liczyć na małą „taryfę ulgową”. 21 lutego Zmierzymy się bowiem z Metz, które jest czerwoną latarnią ligi i jest na kursie kolizyjnym z Ligue 2. Zapewne w tym meczu zobaczyć będziemy mogli więcej młodzieży co da im szansę na kolejne pokazanie umiejętności, ale również da odpoczynek kluczowym piłkarzom. To ważne, by dobrze przygotować się do rewanżu z Monaco.

Ten nastąpi po czterech dniach, wielu zapewne nazwie go „meczem prawdy”. Da bowiem jasny sygnał czy PSG jest w stanie nawiązać do wyników z poprzedniego sezonu w Lidze Mistrzów. Niestety szczerze w to wątpimy, ale awans do 1/8 jest naszym obowiązkiem. Po prawdziwym rollercoasterze na zakończenie lutego ponownie dostaniemy lekką taryfę ulgową.

28 bowiem zmierzymy się z Le Havre, które również walczy o utrzymanie. Ich sytuacja jest jednak z goła odmienna. Mają 6 punktów przewagi nad strefą spadkową, jednak muszą mieć się na baczności bo rywale nie śpią. Choć klasa rywala nie powala to nie ma co spodziewać się prostego spotkania.

Podsumowanie

Konkluzja jest więc prosta. Dla Paryżan luty będzie wyjątkowo wymagający. Dwa ciężkie spotkania w Ligue 1, później rywalizacja w Lidze Mistrzów przepleciona dwoma spotkaniami z drużynami z dołu tabeli francuskiej ekstraklasy. Wbrew pozorom żaden z tych meczów nie będzie dla PSG łatwy, każdy chce bowiem pokonać najlepszą drużynę poprzedniego sezonu. Nie tylko dla samych punktów, ale i motywacji oraz chęci do dalszej walki. Szczególnie w przypadku Metz i Le Havre.

Dodatkowo jest to też miesiąc prawdy. Rywalizacja z Rennes i Marsylią da nam jasny sygnał na czym stoimy w Ligue 1 – czy jesteśmy w stanie walczyć o Mistrzostwo i grać z rywalami na podobnym poziomie jak równy z równym. Najwięcej emocji przyniesie jednak z pewnością Liga Mistrzów, gdzie na własne życzenie wylądowaliśmy w 1/16 finału. Tutaj, z resztą jak co roku, nie ma miejsca na błędy.

Dwumecz z AS Monaco może uwarunkować postrzeganie całego sezonu przez zarząd, środowisko i kibiców. Ewentualna porażka może oznaczać spore zamieszanie w szeregach klubu i podziałać deprymująco na dalszą walkę o Mistrzostwo Francji. Czeka nas więc emocjonalny rollercoaster i oby był on w pełni pozytywny.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *