Były obrońca Chelsea ostrzega: „PSG musi się martwić”
Już dzisiaj rozpoczyna się faza pucharowa Ligi Mistrzów. W ramach 1/8 finału PSG zmierzy się w dwumeczu z Chelsea. Były obrońca tego zespołu twierdzi, że PSG ma się czego obawiać.
Chelsea spowodowała, że końcówka sezonu 24/25 była dla nas słodko-gorzka. Co prawda dotarliśmy do finału Klubowych Mistrzostw Świata, jednak dostaliśmy tam srogie baty przegrywając aż 0:3. Teraz mamy okazję do rewanżu, ale niestety już w zupełnie innych okolicznościach.
PSG w tym roku ma swoje problemy, kontuzje, brak konkretnych wzmocnień ale przede wszystkim brak wiary w swoje umiejętności. Być może kluby rozgryzły już nasz styl gry a brak jego ulepszania powoduje gorsze wyniki. Pewne jest jedno – obecnie nasza wygrana nie jest pewna nawet w 50%. Podobnie uważa Frank Lebouf, który ostrzega PSG.
PSG zagra przeciwko Chelsea z Moisesem Caicedo w składzie. Jeśli Reece James będzie gotowy do gry, Malo Gusto zagra na prawej obronie, a Enzo Fernandez będzie ustawiony na szczycie trójkąta w pomocy, to będzie bardzo trudne zadanie. Jeśli Chelsea zagra tak jak przeciwko Aston Villi, PSG musi się martwić – przyznał.
Do pierwszego spotkania dojdzie jutro na Parc des Princes. Po tygodniu w rewanżu zagramy na Stamford Bridge. To bardzo ważne więc, aby zbudować sobie jakąkolwiek przewagę nad rywalem, chociaż dla względów psychologicznych. Miejmy nadzieję, że ten mecz będzie pięknym początkiem drogi po kolejny puchar Ligi Mistrzów.
