Enrique chwali swoich piłkarzy po pierwszym trofeum w sezonie
Tak się zaczyna nowy sezon jako dominator Europy. Po raz drugi zgarniamy Superpuchar Europy. Pokonaliśmy w Salzburgu ekipę Aston Villi 2:1. Po meczu Luis Enrique zawodników pochwalił i zmotywował swoich piłkarzy. Nie mogą stracić koncentracji.
Już na wstępie zaznaczył, że było to dla nas bardzo trudne spotkanie. Głównie przez fakt, że zawodnicy nie mieli odpowiednio dużo czasu, aby wdrożyć się w treningi i powrócić do pełnego przygotowania. O wyniku zadecydowały indywidualne popisy Kvaratskhelii i Doue.
„Przygotowanie do tego meczu nie było łatwe. Piłkarze potrzebowali odpoczynku i czasu z rodzinami, ale za każdym razem, gdy zakładają koszulkę Paris Saint-Germain, odczuwają tę więź z kibicami oraz między sobą. Dzisiaj po raz kolejny pokazaliśmy, że pomimo błędów i wielu braków, pozostajemy drużyną, jaką zawsze byliśmy” – przyznał trener.
Duży impuls i ważny element składu w Salzburgu stanowili rezerwowi, jak przyznał Enrique to właśnie oni mieli najtrudniejsze zadanie. Wejść i od razu zaprezentować wysoki poziom. W innym wypadku rywale mogliby wykorzystać naszą niedyspozycyjność. Było też widać, że pomimo przerwy pokazali, że nie utracili większości automatyzmów.
„Zawsze mówimy o zawodnikach, którzy rozpoczynają mecz, ale bardzo ważne jest, aby być gotowym do wejścia z ławki rezerwowych, zwłaszcza w tego typu spotkaniach. Wszyscy zawodnicy są zgrani, a to jest bardzo ważne, ponieważ aby zdobywać wielkie trofea, wszyscy muszą działać ramię w ramię” – dodał.
To o czym wspomina Enrique jest bardzo istotne. Cała drużyna musi być gotowa do walki. Szczególnie, że to dopiero początek. Jeden mecz o trofeum za nami. Kolejne przed nami. Już w niedzielę zagramy o kolejny Superpuchar. Tym jednak razem na lokalnym „podwórku”. Na Stade Bollaert-Delelis zagramy z Lens.
