Jego wejście odmieniło losy spotkania: „Oczywiście jestem bardzo szczęśliwy”
Nie wiemy co wydarzyłoby się gdyby na boisku nie pojawił się Desire Doue. Możemy jedynie wnioskować, że byłoby nam piekielnie ciężko odwrócić losy spotkania. Na szczęście francuz pokazał swoją najlepszą stronę i zdobywając dwa gole i asystę został MVP spotkania. Co miał po nim do powiedzenia?
Na murawie pojawił się on mniej więcej w połowie pierwszej części spotkania. Zmienił kontuzjowanego Ousmane Dembele i dał impuls do odrabiania strat: „Oczywiście jestem bardzo szczęśliwy. Taki był dzisiejszy cel – przyjechać tutaj i wygrać. Wykonaliśmy zadanie i jestem bardzo zadowolony z mojego występu”
Nic więc dziwnego, że tryskała z niego energia w trakcie meczu jak i po nim. -” Czujemy się świetnie, cieszymy się, że wygraliśmy pierwszy mecz, pokazaliśmy dziś wieczorem wielkiego ducha, odrabiając straty i wygrywając mecz. Do drugiego meczu będziemy musieli przygotować się najlepiej, jak potrafimy, jak zwykle, i wyjść na boisko, aby wygrać”.
Na zakończenie podziękował on kibicom, którzy tłumnie przybyli do Monaco. Choć początkowo nie mogli być zadowoleni ostatecznie wyjeżdzają w dobrych humorach – „Chcemy podziękować kibicom. Od początku meczu w pełni nas wspierali, nie przestawali śpiewać przez cały mecz, ogromne dzięki!”
