Mistrzostwa Świata 2026 – podsumowanie 1/8 finału

Kolejna faza Mistrzostw Świata za nami a w niej ponownie mogliśmy obserwować piłkarzy PSG, którzy walczą o końcowy tryumf. Niestety również kolejne drużyny z paryżanami w składzie musiały pożegnać się z turniejem. Podsumujmy więc szybko mecze 1/8 finału.

Francja – wygrana 1:0 z Paragwajem

Francuzi jak burza przechodzili przez kolejne fazy turnieju. Z łatwością wygrali swoją grupę, później bez kłopotów rozprawili się ze Szwecją aż 3:0. Kolejnym etapem ich drogi do finału było spotkanie z Paragwajem, który już jedną sensację na koncie ma – pokonanie Niemiec. Liczyli więc z pewnością, że również i w tej sytuacji będą w stanie sprawić niespodziankę. Paragwajczycy bronili się dzielnie, ale jeden błąd spowodował, że Francji podyktowany został rzut karny zmieniony na bramkę. Francuzi w ogromnych bólach awansowali więc do kolejnej rundy.

Na boisku z PSG mogliśmy oglądać aż trzech zawodników. Dwóch zaczęło od początku – Dembele i Barcola. Desire Doue wszedł natomiast z ławki rezerwowych zmieniając kolegę z drużyny – Bradleya. Niestety w tym meczu żaden z nich nie wpisał się do protokołu meczowego.

Maroko – 3:0 z Kanadą

Szybko, łatwo i przyjemnie, tak można określić 1/8 finału w wykonaniu ekipy Maroka. Po piekielnie trudnym meczu z Holandią w poprzedniej rundzie trafili na prawdę dobrze. Ich rywalem byli Kanadyjczycy, którzy i tak zrobili już wynik ponad stan a w kraju zostali przyjęci jak bohaterowie. Niestety na 1/8 ich przygoda z turniejem się zakończyła. Nie mieli szans z rozpędzonymi Marokańczykami, którzy bez większych kłopotów pokonali ich 3:0. Teraz czeka ich bezpośrednie starcie z faworytami – Francją. Hakimi rozegrał pełne 90 minut i zanotował asystę przy pierwszej bramce.

Portugalia – Hiszpania 0:1

Starcie dwóch ekip z paryżanami w składzie nie zawiodło. Potwierdziło się też po raz kolejny, że Portugalczycy w tym turnieju nie radzili sobie najlepiej. Ba, grali zdecydowanie poniżej oczekiwań. Udało im się awansować do 1/8 finału, ale tam trafili na Hiszpanów. Choć spotkanie było wyrównane to dobre zmiany Luisa De La Fuente sprawiły, że to Hiszpanie zakończyli to spotkanie z tarczą po bramce w końcówce spotkania Mikkela Merino. Portugalii brakowało polotu, pomysłu i odpowiedniego planu na to spotkanie. Choć to bolesne to trzeba przyznać otwarcie – Hiszpanie bardziej zasłużyli na kolejną rundę. Portugalia wraca do domu z opuszczoną głową. Może to i dobrze bo Nuno, Vitinha i Neves potrzebują odpoczynku po ciężkim sezonie.

Brazylia – 1:2 z Norwegią

Brazylijczycy również uważani byli za jednego z faworytów tego turnieju. Przez większość czasu tak też grali. Z dużą werwą, wiarą w swoje umiejętności i indywidualne popisy zawodników. To wszystko jednak uleciało gdy zmierzyli się z Norwegią. Chłodna kalkulacja i mocna defensywa okazały się tym razem górą. Dzięki skomasowanej obronie, wyłączeniu atutów Canarinhos i dwóm bramkom Haalanda Norwegowie sprawili nie lada niespodziankę i awansowali do 1/4 finału. Brazylia potrafiła odpowiedzieć jedynie karnym Neymara, ale to było za mało. Marquinhos dołącza więc do chłopaków z Portugalii i jedzie odpocząć po turnieju.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *