Gładkie zwycięstwo z Metz i PSG wraca na fotel lidera Ligue 1!
Lepiej dla nas nie mógł ułożyć się sobotni mecz z „czerwoną latarnią ligi”. PSG wygrało je 3:0 a dzięki porażce Lens wróciło na szczyt francuskiej ekstraklasy. To był dobry weekend!
Paryżanie mieli z tyłu głowy, że ważniejsze spotkanie jeszcze przed nimi. Wciąż walczymy bowiem o 1/8 finału Ligi Mistrzów. Jesteśmy jej blisko po wygranej w Księstwie 3:2, jednak wciąż trzeba przypieczętować awans na Parc des Princes. Z tego też względu większość podstawowych zawodników otrzymała wolne. Na boisku zobaczyliśmy między innymi Zabarnyi’ego, Beraldo, Hernandeza Lee czy Ramosa.
Jednocześnie była to też okazja, aby od pierwszej minuty zobaczyć na boisku Dro Fernandeza, który otrzymał poważną szansę od Luisa Enrique. Plan był jasny, jak najmniejszym kosztem zdobyć trzy punkty i przygotować się do meczu z Monaco. Plan został wykonany w 100%, nawet z lekką nawiązką.
Już w trzeciej minucie PSG otworzyło wynik spotkania za sprawą Doue, francuz w sytuacji sam na sam nie pomylił się i wyprowadził zespół na prowadzenie. To niesamowicie ułatwiło dalszą grę. Paryżanie systematycznie naciskali na Metz badając możliwości rozwoju akcji. Goście z kolei nie byli w stanie zagrozić bramce Safonova.
Spotkanie kontrolowane od początku do końca
Pod koniec pierwszej połowy podwyższyliśmy prowadzenie za sprawą Bradleya Barcoli i jeszcze bardziej uspokoiliśmy grę. Wtedy niemal stało się jasne, że w tym meczu nie stracimy punktów. Metz było bezradne, nawet na rezerwowy skład PSG. Było widać różnicę klas gołym okiem. Po przerwie obraz gry wyglądał identycznie, paryżanie atakowali, Metz się broniło.
Ostatecznie wynik spotkania ustalony został przez Goncalo Ramosa. Asystę przy jego trafieniu zaliczył Lucas Hernandez. Trzy punkty stały się faktem a poza tym humor dopisywał. Wszystko przez rozegrany wcześniej mecz pomiędzy AS Monaco a Lens. Ekipa z Księstwa wygrała to wyjazdowe starcie 3:2 i zapewniła nam fotel lidera a sobie powolne wspinanie w górę tabeli.
Teraz czas na kluczowe starcie – rewanż z AS Monaco do którego dojdzie już w środę. Obyśmy po nim mieli podobnie dobry humor co po starciu z Metz.
