Ekspert o taktyce Liverpoolu: „Jestem zdumiony”
Liverpool próbował, próbował i nic z tego nie wyszło. Mieli swoje szanse w rewanżu, jednak PSG było pragmatyczne i wykorzystało swoje szanse wygrywając 2:0. Po meczu ekspert i kibic „The Reds” – Jamie Carragher skrytykował taktykę i decyzje Arne Slota.
To miał być dzień sądu dla Arne Slota, który miał wygrać i awansować do półfinału Ligi Mistrzów. Wizualnie Liverpool zaprezentował się o niebo lepiej niż w Paryżu. Nie miało to jednak wpływu na ostateczny wynik. Anglicy atakowali bramkę Safonova, jednak to PSG postawiło na swoim strzelając pod koniec spotkania dwie bramki. W ostatecznym więc rozrachunku „The Reds” musieli pogodzić się z porażką 0:4 w dwumeczu i odpadnięciem z rozgrywek. Carragher uważa, że duży wpływ miały na to decyzję Slota.
Największe oskarżenia padają pod względem ustawienia składu zespołu. „Isak nie jest gotowy do gry. Mohamed Salah nie grał w pierwszym meczu, więc nie jest jak niektórzy zawodnicy, którzy grali w zeszłym tygodniu, a następnie grali w weekend w Premier League”. To właśnie pod adresem Mohameda Salaha i jego braku w pierwszym składzie miał najwięcej do powiedzenia były piłkarz tego klubu. „Grał w Premier League i strzelił gola. Nadal jest jednym z najlepszych strzelców Liverpoolu. Jest przyzwyczajony do tego systemu”.
To fakt, że gdy pojawił się (z przymusu) na boisku Liverpool zaczął zdecydowanie lepiej grać. Byli blisko strzelenia bramki, jednak defensywa PSG potrafiła skutecznie interweniować. Z kolei ustawienie Isaka z Ekitike było dla Carraghera zupełnym błędem. Szwed zupełnie nie istniał w tym meczu dodając, że decyzja Slota może mieć jeden konkretny powód. „Isak nigdy wcześniej nie grał nawet z (Hugo) Ekitike. Czy Salah usiadł na ławce dlatego, że już ogłosił, że odchodzi? To coś w stylu „Idę z zawodnikami, którzy będą tu w przyszłym roku”. To jedyne, co przychodzi mi do głowy. Nawet to nie ma sensu. Chodzi o tu i teraz. Jestem zdumiony”.
Teraz Liverpoolowi pozostała walka o przyszłoroczną edycję Ligi Mistrzów. Odpadli ze wszystkich rozgrywek pucharowych i i mają w teorii proste zadanie. Mają 4 punkty przewagi nad Chelsea, która jest ich największym rywalem w walce o te rozgrywki. Muszą jednak też uważać na Brentford i Everton, które mają tylko punkt mniej. Do końca zostało sześć spotkań więc zapowiada się ciekawa walka do końca.
