Przyszedł przed sezonem 2023/2024. W przeciągu 2,5 roku dokonał wyczynu, którego przez zdecydowanie dłuższy czas nie udało się wielu innym szkoleniowcom. Poprowadził PSG już do 100 zwycięstw.
Era Luisa Enrique w PSG zostanie zapamiętana na wieki. W tak krótkim czasie osiągnął to czego nie udało się zrobić wielu innym trenerom przed nim. Do tej pory nie zdobył jedynie Klubowych Mistrzostw Świata. Wszystkie inne najważniejsze trofea już na jego koncie są. Nie zdziwi nas fakt, jak po zakończeniu swojej przygody postawi się mu pomnik przed stadionem.
Zdecydowanie na to zasłużył. Wyniki to jedno, ale styl gry i wizja którą wprowadził do klubu zostaną, miejmy nadzieję, na długo po jego odejściu. Sprawił, że władze w Doha zrozumiały, iż potrzeba zaufania, wolnej ręki i profesjonalistów. Efekty są oczywiste i miejmy nadzieję, że na dobre to zrozumieli.
Jedno jest pewne – Luis Enrique to najlepsze co mogło spotkać PSG. 100 zwycięstw w jego wykonaniu to piękna kokardka. Sam szkoleniowiec liczy jednak na zdecydowanie więcej co potwierdził w wywiadzie pomeczowym dla klubowych mediów. – „Moje 100. zwycięstwo na ławce trenerskiej? Nieźle, musimy kontynuować. Chciałbym osiągnąć tysiąc, ale przed nami jeszcze długa droga”.

