Luis Enrique: „Zmarnowaliśmy kilka bardzo wyraźnych szans”
Niestety. Pomimo stosunkowo dobrego spotkania z naszej strony nie udało się pokonać Lens i to ono wzniosło Superpuchar Francji. Po meczu mieszane uczucia miał nasz trener – Luis Enrique.
Paryżanie wcale nie rozegrali złego spotkania. Na bramkę Lens oddaliśmy aż 23 strzały, jednak żaden z nich nie zakończył się trafieniem. Brakowało nam trochę szczęścia, dokładności, ale również bramkarz Lens – Risser miał kapitalne spotkanie. Trener pochwalił poświęcenie piłkarzy, jednak czuje rozczarowanie.
„To zawsze frustrujące. Musimy jednak przeanalizować, ocenić i wyciągnąć wnioski z tego, co zrobiliśmy, bo uważam, że rozegraliśmy bardzo dobry mecz. Jestem bardzo zadowolony z tego, co widziałem w pierwszej połowie, ale wynik wynosił 1:0. Piłka nożna jest niesamowita, ale też tak niesprawiedliwa” – przyznał.
Po meczu szkoleniowiec pokazał prawdziwy profesjonalizm. Pomimo porażki i niewątpliwie bolesnego zimnego prysznica okazał szacunek zwycięzcom i oklaskiwał ich gdy wznosili puchar. Tego dnia w ostatecznym rozrachunku okazali się po prostu lepsi.
„Musimy pogratulować naszym przeciwnikom z Lens, ponieważ strzelili o jedną bramkę więcej niż my, a ostatecznie to właśnie ma znaczenie w meczu” – dodał.
Naszą grę w tym spotkaniu naznaczyła wyjątkowa nieskuteczność. Kilka sytuacji wręcz powinno zakończyć się bramkami. Niestety zawodnicy nie mogli wyregulować celowników i musimy pogodzić się z porażką. Trzeba jednak mieć na uwadze, że był to dla nas trudny tydzień w trudnym dla nas okresie.
„Zmarnowaliśmy kilka bardzo wyraźnych szans. Niezależnie od tego, czy chodziło o Ousmane’a, czy o Nuno Mendesa, stworzyliśmy okazje do wyrównania, ale taka jest piłka nożna – trzeba to zaakceptować. Byłem zadowolony z tego, co widziałem, jestem szczęśliwy, ale też sfrustrowany. To był wyjątkowy tydzień, z dwoma finałami w ciągu czterech dni. Mamy czas, aby przygotować drużynę, poprawić naszą kondycję i technikę oraz jak najlepiej przygotować się do tego tygodnia, aby rozpocząć rozgrywki ligowe” – zakończył trener.
