Odejście Dro wymusza zmiany w Barcelonie
PSG w zimowym oknie transferowym zdecydowało się na dwa transfery. Ten „większy” to Dro Fernandez, który dołączył do ekipy Luisa Enrique do czerwca 2030 roku. To ogromny cios dla Dumy Katalonii, która postanowiła działać.
Popularny Dro trafił do PSG z jednego głównego powodu. Miał otrzymywać więcej szans na grę w pierwszym zespole. W Barcelonie mógł liczyć na pojedyncze epizody i głównie grę dla młodzieżowych drużyn. Uważał, że stać go na więcej już teraz stąd decyzja o chęci odejścia. Gdy dowiedziało się o tym PSG ruszyło z pełnym impetem.
Ich zainteresowanie od początku było bardzo poważne, utrzymywano regularny kontakt z otoczeniem piłkarza. Najważniejsze okazało się jednak jedno – wizyta Luisa Enrique w Katalonii. Miał tam spotkać się z piłkarzem i zapewnić go, że będzie otrzymywał dużo szans na grę w PSG. To przeważyło szalę i ostatecznie za kwotę nieco ponad 8 milionów trafił do Paryża.
Enrique nie rzucał słów na wiatr, szybko pozwolił mu na debiut. Miało to miejsce w „Le Classique” z Marsylią, a od tamtego czasu rozegrał jeszcze 20 minut z Rennes. W Barcelonie z kolei wciąż nie mogą się do końca pogodzić z jego odejściem i zdecydowali się na kroki, które mają w przyszłości pomóc im uniknąć takich sytuacji.
Jak podaje RMC Sport – mają oni teraz przyjrzeć się bliżej kontraktom swoich młodych piłkarzy i dokonać ich rewizji. Klauzule odstępnego mają pójść w górę, aby zabezpieczyć się na wypadek podobnych sytuacji. Widać więc gołym okiem o jakiej skali talentu mówimy w przypadku Dro. Tym bardziej cieszy nas, że wybrał grę właśnie dla PSG. Oby jak najszybciej pokazał pełnię swoich umiejętności i cieszył nas swoją grą przez lata!
